O tym, że Jinx będzie trenować frisbee wiedziałam zanim jeszcze się urodziła. A stało się to dzięki entuzjazmowi Magdy Michalskiej i jej opowieściom o treningach z Frisco. Zaraziłam się :-) i pozostawało mieć tylko nadzieję, że suczka, która do mnie trafi będzie lubiła taką zabawę. Okazało się, że Jinx nie tylko lubi a wręcz uwielbia frisbee.
Jako, że Jinx jest szczeniakiem używam ciągle talerzyka z materiału, szarpię się nim, rzucam tzw. rollery (rzucone frisbee tak by jak najdłużej i najszybciej turlało się po ziemi) i uczę Jinx jak najszybszego przynoszenia z powrotem. Wkrótce zaczniemy naukę chwytania frisbee z ręki i w dalszej kolejności chwytania frisbee rzuconego. O postępach będę informować.